Język potoczny
Postanowiłam spytać licealistów renomowanego liceum w naszym mieście dlaczego używamy obco brzmiących zwrotów typu peeling Wrocław w potocznym języku. Pewnego czerwcowego ranka wybrałam się do nich na lekcje. Z premedytacją oczekiwałam na lekcje pod koniec czerwca, kiedy to już panuje w szkołach większe rozprężenie, kiedy oceny są już prawie wystawione i uczniowie są mniej zestresowani. Wyobrażałam sobie, że chętnie podejmą temat. Po krótkiej chwili zorientowałam się, że oni nie wiedzą o czym do nich mówię. Przykładowy zwrot peeling wrocław nic im nie mówił, nie rozumieli o czym do nich mówię. Zaczęłam im tłumaczyć znaczenie zwrotu peeling wrocław . Jakież było ich zdumienie, gdy poznali sens tego określenia. Dla nich było zrozumiałe , że tak się po prostu mówi i koniec. Dla nich jest to po prostu skrót myślowy, którym wszyscy się posługują od początku i nie potrzebują rodzimego odnośnika. Dla nich poważniej i bardziej profesjonalnie brzmią obcojęzyczne zwroty niż takie polskie - one są zbyt pospolite. Nieważne, że trudno zrozumieć o co w nich chodzi i jakie mają znaczenie i o czym mówią. Odniosłam wrażenie , że kształcą się nam obywatele kosmopolityczni. Bo tak należałoby zrozumieć ich postawę zademonstrowaną przez nich podczas tej rozmowy.

